Jan Dorman - założyciel i patron Teatru Dzieci Zagłębia w Będzinie

„Jan Dorman nosił teatr w sobie”
Henryk Jankowski
Jan Dorman urodził się 11 marca 1912 w Dębowej Górze, od 1915 dzielnica Sosnowca, zm. 21 lutego 1986 w Będzinie.
Twórca, eksprymentator i menadżer teatralny, reżyser, aktor, pedagog, dyrektor teatru, artysta plastyk, pisarz.
W
latach 1928-1933 był słuchaczem Męskiego Seminarium Nauczycielskiego w
Sosnowcu. Następnie pracował jako nauczyciel na Polesiu. Od 1938 do 1939
r. studiował malarstwo w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Już w
seminarium nauczycielskim grywał na scenie, reżyserował i tworzył
scenografie do spektakli. Zajęcia teatralne z dziećmi prowadził też jako
nauczyciel i student. W 1945 r. wraz z poślubioną w 1938 r. żoną,
Janiną Dormanową (1910-2004) założył w Sosnowcu Międzyszkolny Teatr
Dziecka. 22 grudnia 1945 r. teatrzyk ten pod kierownictwem Dormana
wystawił w Sosnowcu przedstawienie "Malowane dzbanki". Pierwszy spektakl
na profesjonalnej scenie wystawiono w ówczesnym Teatrze Miejskim,
dzisiejszym Teatrze Zagłębia. Był to teatr ekspresji dzieci, oparty na
zabawie. W 1947 r. teatrzyk przekształcono w Eksperymentalny Teatr
Dzieci z siedzibą w domu Związku Zawodowego Górników przy ul. Żytniej. Z
powodu trudności lokalowych Dorman od 1949 r. organizował nową placówkę
teatralną w budynku dawnego domu parafialnego w Będzinie przy ul.
Sobieskiego (ob. Teatralna), dokąd przeniósł teatr w 1950 r. 1 kwietnia
1951 r. otrzymał dzisiejszą nazwę Teatr Dzieci Zagłębia. Kierował nim do
chwili przejścia na emeryturę w 1978 r. W tym czasie teatr uchodził za
jedną z najbardziej awangardowych scen polskich dla dzieci i młodzieży
oraz jedną z najlepszych scen dziecięcych w kraju. Później nadal tworzył
swoje autorskie spektakle w teatrach całej Polski.
Cała
najbliższa rodzina Dormana (pięcioro dzieci) związana była z teatrem
Dzieci Zagłebia. Żona Janina z Polańskich współtworzyła teatr, do 1989
r. zagrała w nim 60 ról, była asystentem reżysera i sama reżyserowała.
Dwaj synowie już jako dzieci grali na scenie. Jacek współpracował m.in.
przy tworzeniu scenografii, drugi syn jeździł teatralnym autobusem.
Iwona Dowsilas przygotowywała opracowania muzyczne spektakli. W 1998 r.
założyła Fundację im. Jana Dormana.
Jan Dorman prowadził teatr
inspirowany rytuałem dziecięcej zabawy, odwołujący się do gry skojarzeń i
wyobraźni odbiorcy, posługując się lalkami, maskami, znakiem
plastycznym. Przełomem w jego twórczości był spektakl "Krawca Niteczki"
według Kornela Makuszyńskiego (1956), którym zwrócił na siebie uwagę
środowiska i krytyki. Kolejne spektakle potwierdzały jego oryginalność
twórczą. Obok przedstawień dla dzieci tworzył także widowiska dla
młodzieży i dorosłych, co w jego czasach było jeszcze bardziej niezwykłe
niż nowatorska forma przedstawień.
Był twórcą wszechstronnym, do
wielu spektakli sam projektował scenografie (często z synem Jackiem),
tworzył opracowania muzyczne, pisał teksty dla potrzeb sceny, radia,
artykuły do gazet, współpracował z teatralnym ruchem amatorskim. W
latach 1965–1973 był organizatorem Przeglądu Zespołów Obrzędowych
"Herody" ze Śląska i Beskidów. Na ulicach Będzina i na scenie
profesjonalnego teatru pojawiła się spontaniczna twórczość ludowa. Brał
udział w seminariach i dyskusjach z udziałem ludzi nauki, teatru i
badaczami kultury. Prowadził szczegółową dokumentację pracy teatralnej i
własnych działań twórczych.
W swoim teatrze stworzył 59
przedstawień, a w 22 innych teatrach przygotował 32 inscenizacje, a
także kilka przedstawień dyplomowych i warsztatowych ze studentami
wydziału lalkarskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej we Wrocławiu.
Do
najważniejszych jego inscenizacji należą m.in.: "Która godzina?" Z.
Wojciechowskiego (1964), "Szczęśliwy książę" wg Wilde’a (1967),
adaptacje Hamleta Szekspira (1968) i "Kubusia Fatalisty" Diderota (1968)
oraz jego własne teksty: "Kaczka i Hamlet" oraz "Konik" (1975).
W
zbiorach, którymi od 1998 r. opiekuje się Fundacja im. Jana Dormana
(założona przez córkę, Iwonę Dowsilas) znajduje się bogata
korespondencja z ponad 200 osobami ze świata kultury, sztuki,
nauki(m.in. z Marią Dąbrowską, Marią Kownacką, Agnieszką Osiecką,
Danielem Passentem, Krzysztofem Pendereckim, Janem Sztaudyngerem,
Gustawem Morcinkiem, prof. Stefanem Szumanem).
W marcu 1996 r. (w 10. rocznicę śmierci Jana Dormana i 50-lecie teatru) Teatr przyjął patronat swego założyciela i twórcy.
25 marca 1992 r. w foyer Teatru Dzieci Zagłębia w Będzinie odsłonięta została tablica poświęcona pamięci Jana Dormana.
Początki TDZ i jego rozwój za czasów Jana Dormana
Zespół Międzyszkolnego Teatru Dziecka założony przez Jana Dormana
przeniósł swoją siedzibę z Sosnowca do Będzina w 1949 roku, do budynku
dawnego Domu Parafialnego. Jan Dorman tak opisywał stan sali: „Pamiętam
jak dziś kurtynę w połowie z czarnej podszewki, a w połowie z żółtego
pluszu. Kurtyna przypominała wtedy dużą kieckę zasłaniającą
nieprzystojne wnętrze sceny”. Obiekt nie nadawał się do użytkowania.
Pracownie były ciasne i niefunkcjonalne. W czasie zimy najmocniej
doskwierał brak ogrzewania. Stopniowo sytuacja poprawiała się.
Przeprowadzono konieczną adaptację sceny i widowni.
Patronat nad
Teatrem objął Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Chemicznego. 4
lipca 1950 roku odbyła się premiera „Awantury z ogniem” Anny
Świrszczyńskiej w reżyserii Jana Dormana. Mimo zainteresowania widzów,
na początku 1951 roku pojawiło się realne zagrożenie, że Teatr Dzieci
Zagłębia zostanie zamknięty. Głównym problemem okazał się brak środków
finansowych na dalszą działalność. Rozpoczęto starania o upaństwowienie
teatru. 1 kwietnia 1951 roku przyjęto nazwę Teatr Dzieci Zagłębia.
Rok
1958 przynosi dalsze zmiany prawno-administracyjne. Ze stowarzyszenia
działającego z ramienia Ministerstwa Kultury, teatr przekształcono w
przedsiębiorstwo terenowe pod patronatem Miejskiej Rady Narodowej.
W
1958 roku odbywa się premiera „Krawca Niteczki” Kornela Makuszyńskiego –
tekstu, który uchodził za niesceniczny. Nowością było zlikwidowanie
parawanu. Aktorzy grali na otwartej scenie razem z lalką.
Kolejne lata przyniosłu rozwój dorobku artystycznego teatru.
W
1965 roku obchodzono 20 rocznicę istnienia Teatru Dzieci Zagłębia.
Zagrano wówczas: „Sen nocy letniej”, „Dyl Sowizdrzał”, „Czarodziejski
bęben”, „Zimowa przygoda”, „Koziołek Matołek”, „Przygody Wiercipięty”,
„Która godzina”, „Cztery mile za piec”.
W tym samym roku odbył
się „Pierwszy Przegląd Herodów” – zespołów ludowych występujących w
okresie Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Wystąpiło wówczas 13 zespołów. W
ramach „Herodów” odbyły się także Jasełka. Przegląd Herodów
organizowano nieprzerwanie, co roku aż do 1973.
Rok 1968 był dla
Teatru czasem kolejnego eksperymentu. To za sprawą spektaklu „Kaczka” -
oryginalne widowiska dla dzieci napisanego na podstawie wyliczanki.
Tytułowy rekwizyt – ogromna kaczka na kołach została wykupiona z Teatru
Groteska w Krakowie.
Cały eksperyment z kaczką polegał na stopniowym
oswajaniu dzieci z rekwizytem. Najpierw kaczka trafiła do przedszkola.
Tam czytano dzieciom o kaczce, uczono nawiązywać z nią komunikację, z
kaczką można było porozmawiać lub ją narysować. Wkrótce stała się stałym
elementem zabawy. Po piętnastu dniach zniknęła jednak w niewyjaśniony
sposób. Dzieci zobaczyły „swoją” kaczkę dopiero na scenie w Teatrze, a
więc w zupełnie nowej przestrzeni. Dochodziło do swoistego rozpoznania.
Dormanowi zależało, aby dzieci identyfikowały się z wydarzeniami
teatralnymi. Swoją koncepcję autor rozwinął później w spektaklu Konik,
niemal osaczając dzieci końmi-symbolami.
W 1970 roku Teatr Dzieci Zagłębia stał się organizatorem Przeglądu Teatrów Lalkowych.
W
ramach 25-lecia Teatru Dzieci Zagłębia odbyło się sympozjum naukowe, a
Jan Dorman otrzymał nagrodę Ministra Kultury i Sztuki. Tego samego roku w
Teatrze Dzieci Zagłębia działalność rozpoczął Klub Studenta ETHIOPUS,
który prowadził działania z zakresu edukacji teatralnej. Jego
kierownikiem został Tadeusz Lemański. Z czasem Klub przekształcił się w
Regionalny Ośrodek Studencki Ethiopus. Jedną z głównych inicjatyw
Ośrodka były „Poranki Teatralne”, w ramach których na Scenie Będzińskiej
gościły teatry szkolne oraz amatorskie grupy teatralne. Ponadto
odbywały się spotkania klubowe, dyskusje o sztuce, projekcje filmów,
kreskówek, amatorskich filmów klubowiczów, turnieje licealistów,
koncerty, wieczorki taneczne oraz bale przebierańców. Ponadto klubowicze
angażowali się w imprezy cykliczne odbywające się w Teatrze, takie jak
np. Herody, czy uroczystości związane z obchodami Międzynarodowego Dnia
Teatru. Zapraszali do współpracy artystów, recenzentów, a także kabarety
i zespoły studenckie.
W repertuarze pojawił się cykl spotkań,
m.in. z Ireną Sławińską, a Teatr zorganizował Będzińskie Jarmarki,
imprezę w której zaproszone teatry lalkowe wystawiają spektakle na targu
w Będzinie (obowiązkowo w środy). Targ nie pierwszy raz zafascynował
Jana Dormana. Artysta wspominał w swoich zapiskach o szczególnej
teatralności tego miejsca, a nawet o tym, jak zakupił tam kilka drabin
do jednego ze spektakli.
Jan Dorman konsekwentnie dokonywał
przemian w sztuce lalkarskiej. Jego działania były tak nowatorskie, że
popadł nawet w konflikt ze środowiskiem lalkarzy. Z tego względu artysta
zdecydował się na małą prowokację. W 1973 roku Dorman zorganizował w
Opolu happening pt. „Choinka futurystów lub kolej na bunt przedmiotów”, w
którym to zarzucał lalkarzom świadome zabijanie dziecięcej wyobraźni.
Rok
1975 przyniósł premierę „Koniki” – jednego z najbardziej osławionych
spektakli Jana Dormana. Scenografię do spektaklu wykonał Jacek Dorman.
Sztukę grano razem z widownią na scenie w pomieszczeniu przypominającym
cyrkowy namiot. Na środku znajdował się mały konik-zabawka, a wokół
niego igrały postaci w kostiumach z wcześniejszych spektakli Dormana,
które chciały zagarnąć konika dla siebie. Po spektaklu dzieci rysowały
swoje wrażenia i ta praktyka w TDZ do dzisiaj jest kontynuowana.
Historia
Teatru Dzieci Zagłębia za dyrektury Jana Dormana pozwala dostrzec
różnorodność prowadzonych działań o charakterze społecznym i
pedagogicznym. To okres ambitnego repertuaru adresowany oraz nowatorskie
eksperymenty artystyczne.
Teatr za czasów Grzegorza Lewandowskiego (1978-1991)
Jan Dorman odszedł na emeryturę w 1978 roku. Dyrekcję Teatru przejął
wówczas Grzegorz Lewandowski. Nowy dyrektor musiał liczyć się z ciągłymi
porównaniami z Dormanem i jego dorobkiem artystycznym. Na łamach prasy
toczyła się dyskusja na temat rzekomo obniżonego poziomu spektakli. Od
Lewandowskiego oczekiwano, aby kontynuował dzieło Dormana. Nowy dyrektor
chciał jednak realizować własne ambicje i byłoby to zupełnie naturalne,
gdyby nie drastyczne próby zerwania z historią i dorobkiem Dormana. Za
czasów Lewandowskiego wyrzucono mnóstwo archiwaliów, materiałów, notatek
i projektów Dormana. Straty były nieodwracalne i są odczuwalne do
dzisiaj.
Lewandowski miał również swoje zasługi dla TDZ. W 1982 roku
powołał dwuletnie Studium Aktorskie Teatrów Lalkowych przy Teatrze
Dzieci Zagłębia.
Powołanie Studium było próbą odmłodzenia zespołu.
Spośród 120 kandydatów wybrano zaledwie kilkunastu. Młodzi adepci sztuki
lalkarskiej mieli możliwość sprawdzenia swoich umiejętności
bezpośrednio na scenie TDZ. W 1984 Studium ukończyło 14 aktorów. Z uwagi
na problemy mieszkaniowe w regionie będzińskim nie wszyscy absolwenci
pozostali w Teatrze. Część z nich udała się do Teatrów w Zielonej Górze,
Opolu, Szczecinie, Bielsku-Białej, Warszawie.
W 1985/1986
Studium zamknięto. Otwarto je dopiero w 1987 roku. Ostatni absolwenci
ukończyli naukę w 1989 roku. W sumie scena będzińska wykształciła 51
aktorów-lalkarzy. Większość z nich podjęła jednak pracę w teatrach
dramatycznych (Katowice, Bydgoszcz, Bielsko, Cieszyn, Łódź, Rzeszów,
Sosnowiec, Zabrze). W Będzinie pozostało tylko dziewięciu.
Do
najbardziej udanych spektakli tamtego czasu należały: „Mistrz Piotr
Pathelin”, „Złoty klucz”, „Rumcajs”, „Czas na Bajkę”, „Bajki
Samograjki”.
Grzegorz Lewandowski wyreżyserował na scenie Teatru
Dzieci Zagłębia „Wielkiego Iwana”, „Baśń o dwóch nieustraszonych
rycerzach” oraz sztukę „O zwyrtale muzykancie, czyli jak się stary góral
dostał do nieba”. Wielokrotnie nawiązał przy tym do ludowości, chętnie
sięgał także po metaforę. Interesował się pedagogiką i koncepcją
człowieka w różnych okresach życia, a także jego wrażliwością i
tożsamością. Jednak to dzięki własnej intuicji potrafił nawiązać kontakt
emocjonalny z dziecięcą widownią.
Krótka dyrektura Waldemara Musiała
We wrześniu 1991 roku dyrekcję Teatru Dzieci Zagłębia objął Waldemar Musiał - uczeń i ogromny zwolennik sztuki Jana Dormana. Aktor grał w spektaklach TDZ od lat 70. Obecnie jest prezesem Stowarzyszenia Artystycznego im. Jana Dormana w Będzinie. Nie sposób nie wspomnieć, że tej krótkiej dyrekturze towarzyszyła atmosfera konfliktu z zespołem artystycznym i pracownikami Teatru. Spór był nawet szeroko komentowany na łamach lokalnej prasy. Jednym z powodów były zmiany zaproponowane przez nowego dyrektora, które uznano za zbyt radykalne. Wskutek utrzymującego się braku porozumienia, konieczne było przeprowadzenie nowego konkursu na dyrektora placówki, już w 1992 roku.
Małgorzata Majewska - pierwsza w historii kobieta kierująca TDZ
Wraz z początkiem 1992 roku dyrekcję Teatru Dzieci Zagłębia po raz
pierwszy objęła kobieta. Małgorzata Majewska była absolwentką
białostockiej uczelni. Ukończyła również studia filologiczne. Nowa
dyrektorka preferowała teatr eklektyczny. W repertuarze pojawiły się
baśnie magiczne, bajki zwierzęce, pastorałki, a także sztuki dla
dorosłych odbiorców. Majewska wyreżyserowała na scenie Teatru Dzieci
Zagłębia m.in. spektakl pt. „Mały Tygrys Pietrek” Hanny Januszewskiej
(1992), „Mirra, kadzidło i złoto” Joanny Kulmowej (1993) oraz „Jasełka”
Wandy Chotomskiej (1994). Współpracowała z Rajmundem Strzeleckim,
Andrzejem Hundziakiem i Lidią Bień.
Mimo sukcesów w Teatrze pozostało bardzo niewielu aktorów.
Michał Rosiński - dyrektor, który łączył tradycję TDZ z rozwojem
W 1995 dyrekcję Teatru Dzieci Zagłębia objął Michał Rosiński – aktor i reżyser, który świetnie znał potrzeby sceny będzińskiej.
Nowy
dyrektor zmagał się przede wszystkim z niedoborem pracowników. Zespół
aktorski liczył wówczas zaledwie 7 osób. Brakowało aktorów, a także
pracowników technicznych. Poważnym problemem był uporczywy brak środków
finansowych. Mimo trudności, w 1995 roku Rosiński zdecydował o ponownym
otwarciu niepublicznej Szkoły Artystycznej. Do 1999 roku naukę w Teatrze
ukończyło 26 osób. Ostatecznie Studium zamknięto w 2001 roku.
Z
Teatrem Dzieci Zagłębia chętnie współpracowali aktorzy okolicznych
Teatrów. Na scenie Będzińskiej gościli m.in. aktorzy Teatru Śląskiego i
Teatru Rozrywki w Chorzowie.
Ponadto dyrektor starał się
kontynuować działalność sceny dziecięcej i młodzieżowej. Dbał o
różnorodność technik lalkarskich. Na scenie pojawiały się kukły,
jawajki, pacynki, sycylijki, lalki mimiczne a nawet czarny teatr. Wiele
przedstawień łączyło grę parawanem z żywym planem. Repertuar urozmaiciły
także spektakle muzyczne („Królewna i Niedźwiedź”, „Kabarecik Bum Cyk
Cyk”, „Kot w butach”).
Michał Rosiński dążył do poszerzenia kręgu
odbiorców na młodzież i dorosłych. Pierwszą premierą Sceny Młodzieżowej
było „Studium o Hamlecie” i „Śmierć Ofelli” wg Stanisława
Wyspiańskiego. Dla dorosłych widzów wystawiono „Niedużą miłość” –
widowisko złożone z piosenek Kabaretu Starszych Panów. Młodzi aktorzy
TDZ pod okiem dyrektora zaproponowali własną interpretację, która
została bardzo dobrze przyjęta przez widzów.
Wśród spektakli
wyreżyserowanych na scenie Teatru Dzieci Zagłębia przez Michała
Rosińskiego warto wskazać na „Trzewiczki Andersena” (1992), wyróżniające
się żywą fabułą. Na scenie można było zobaczyć pokazy sztuk magicznych,
popisy pantomimiczne oraz komiczne.
W 1995 roku nastąpiło uroczyste nadanie Teatrowi Dzieci Zagłębia imienia jego twórcy – Jana Dormana.
Arkadiusz Klucznik - kolejny dyrektor TDZ
Jako 8-latek widział słynnego „Koziołka Matołka” Jana Dormana. W 2001
roku sam zajął „fotel” dyrektora Teatru Dzieci Zagłębia. Obecnie
Arkadiusz Klucznik jest dyrektorem naczelnym i artystycznym Teatru im.
Hansa Christiana Andersena w Lublinie.
Arkadiusz Klucznik
wyreżyserował w Teatrze Dzieci Zagłębia m.in.: „Diabelskie sztuczki”
Mikołaja Gogola (2001), „Pozdrowienia z nieba, czyli Romeo i Julia”
Williama Szekspira (2002), „Dziadka do orzechów” Teodora Ernesta
Hoffmanna (2002), „O krasnoludkach i sierotce Marysi” (2004). Był
autorem aranżacji przestrzeni do „Kopciuszka” w reżyserii Jerzego Jana
Połońskiego (2004). Dokonał także adaptacji „Podróży Koziołka Matołka”
Kornela Makuszyńskiego, w reżyserii Adama Kwapisza (2005).
Dariusz Wiktorowicz - obecny dyrektor TDZ
W 2005 roku dyrektorem naczelnym i artystycznym Teatru Dzieci Zagłębia został Dariusz Wiktorowicz.
W
repertuarze Teatru Dzieci Zagłębia zagościły m.in. adaptacje znanych
bajek: „Kot w butach” (2005), „Król Maciuś” (2005), "Momo" (2006),
„Czarnoksiężnik Oz” (2006), „Jacek i Placek” (2007), „Śpiąca królewna” (2008), „Calineczka” (2009). Pojawiły się również utwory z klasyki jak np. „Chłopiec z gwiazd” – na kanwie utworu Oskara Wilde’a (2007).
Na uwagę zasługuje spektakl „Kosmita” – oparty na fabule książki Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel – podejmujący trudny temat autyzmu.
Wielką
zaletą wystawianych spektakli jest różnorodność podejmowanej
problematyki, ciekawa interpretacja, walory muzyczne przestawień, a
także proponowana plastyka teatralna.
Dzięki nowemu dyrektorowi w
realizację będzińskich spektakli zaangażowali się m.in. Grzegorz
Turnau, Wojciech Malajkat oraz Mateusz Pospieszalski.
W 2007 roku
Teatr Dzieci Zagłębia został uhonorowany Zagłębiowską Nagrodą
"Humanitas" w Kategorii Promocyjnej (w dowód uznania zasług w pracy
artystycznej i społecznej na rzecz Zagłębia Dąbrowskiego, umacniania
zagłębiowskiej tożsamości, promowania wartości lokalnych i regionalnych
oraz budowania pozytywnego wizerunku regionu).
W roku 2009 Minister
Kultury i Dziedzictwa Narodowego odznaczył Dariusza Wiktorowicza
Brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.
W 2009 roku Teatr został wyróżniony Złotą Odznaką Honorową za zasługi dla województwa śląskiego.
Teatr
Dzieci Zagłębia jest teatrem podróżującym. w latach 2002-2009 zespół
aktorski gościł na zaproszenie m.in. w Meksyku, Finlandii, Litwie,
Estonii na Krymie oraz Szwecji.





















